Jesienna lista przyjemności Moniki

autor

Coucou!

Chyba powoli zaczynam lubić jesień. Pewnie nigdy nie będę typową jesieniarą ale czerpię z tej pory roku coraz więcej przyjemności. Wszystko to pewnie dzięki sprzyjającej w tym roku pogodzie (odpukać w niemalowane drewno). Wygląda na to, że przy odrobinie szczęścia, zmianie nastawienia oraz dobrym planie i dobrej organizacji jestem w stanie wydobyć z jesieni to co w niej najlepsze a zapomnieć – choć na jakiś czas – o jej mankamentach.

A co jest w niej najlepsze?

Po pierwsze smaki jesieni. Co prawda gotowanie jesienią i zima jest trudniejsze niż latem ale za to jesień to pora roku, podczas której najlepiej smakuje rozgrzewająca zupa dyniowa, raclette, tajska zupa kokosowa czy po prostu kalafior, cukinia, jabłka i gruszki oraz świeże orzechy. Uwielbiam świeże orzechy! Maja zupełnie inny smak niż takie suszone które jem w dalszej części roku. Jesienią także bez wyrzutów sumienia zaczynam pić grzane wino, dosypywać cynamon do kawy oraz wracam do ciepłych i trochę bardziej kalorycznych śniadań.

Po drugie pogoda. Jesienna pogoda sprawia, że zaczynam doceniać każdy dzień a nawet godzinę bez deszczu. Teraz wiem, że jeśli przestało padać i wyszło słońce należy rzucić wszystko, zabrać dzieci i wyjść na spacer lub choćby na piechotę do sklepu. W weekend, jeśli jest ciepła złota jesień warto
jechać nad morze, pojść do parku lub choćby wypić kawę w ogrodzie, zamiast siedzieć w domu, ponieważ na to jeszcze będzie czas gdy niebo pokryje się ciemnymi chmurami, temperatura spadnie a wiatr lub deszcz nie będą pozwalały nawet na wystawienie nosa za drzwi.

Po trzecie – wieczory. Jesienią, zanim Netflix i Disney+ zaleje fala filmów świątecznych, pojawia się na różnych platformach wiele nowych sezonów seriali i premier. Jesienią zawsze jest co oglądać. W tym roku obejrzałam już całkiem fajny serial „Cesarzowa Sisi” oraz „Ród smoka” i „Obserwator” a wraz z dziećmi 5 sezon „Kobra Kai”, „Wielka wodę” oraz dający do myślenia i skłaniający do dyskusji serial o serwisie strumieniowym Spotify – „Playlista”. Przed nami jeszcze kolejny sezon „The Crown”, „Enola Holmes” i wiele innych filmów i seriali.

Kolejnym plusem jesieni jest możliwość udekorowania domu czyli witajcie lampiony, świeczki i świeczuszki, wszelkiego rodzaju dynie oraz miękkie koce i poduszki. Na początku jesieni śmiało wyciągam też z pudła cieplutkie, dzianinowe dresy oraz puchate kapcie. Jesień to też czas porządków, które naprawdę lubię robić. Porządków w szafach, szufladach i garażu ale także w mnie samej. To czas zadbania o moją cerę i ciało. Po okresie wakacji wracam to mojej koreańskiej pielęgnacji i z radością stwierdzam, że to działa! Poranna rutyna, na którą składają się ćwiczenia, pielęgnacja twarzy, dobre śniadanie i ulubiona muzyka, sprawia, że mogę wstać i zacząć produktywnie dzień nawet gdy jest jeszcze ciemno za oknem.

Podsumowując dla mnie jesień to porządki, sezonowe warzywa i owoce, nastrojowe dekoracje oraz wieczory pod kocem z książką w ręku. Listopad i grudzień to też czas Świątecznych jarmarków, targów rękodzieła oraz realizacji zamówień dla klientów. To także czas pierwszych planów
świątecznych oraz wyszukiwania lub tworzenia oryginalnych prezentów.
Następnym razem spotkamy się w połowie grudnia i mimo, iż będzie to nadal kalendarzowa (a nawet astronomiczna jesień) na pewno wszyscy będziemy już w klimacie zimowo-świątecznym. Tak więc życzę wam jak najwięcej słońca, kolorowych liści, radości i pyszności.

Do zobaczenia w grudniu!

Monika

Przeczytaj też...

Zastaw komentarz

Your email address will not be published.